INFORMACJE O BLOGU

Vamos, Vamos i do przodu

Stade de Reims

Ligue 1 Conforama

Francja, 2012/2013

Ten manifest użytkownika zbgfromwpc przeczytało już 1132 czytelników!
Łącznie swój komentarz zostawiło 5 z nich.

MÓJ BLOG

Zmiana tytułu, lecz kariera ta sama. Ta bardziej pasuje. Pokazuje kim ta kariera, i pokazuje jak nieprzewidywalna może być ta kariera. Nie wiem co wyrośnie z tego teamu. Może spadniemy z ligi i zwolnia mnie a może uda się uplasować w górnej połówce. Duzo zależy od kontuzji, które juz w sparingach nas nie omijały a na początku sezonu przybyło ich jeszcze więcej. Najnowszy FM srogo mnie doświadcza, łędy gry, plus moje błędy utrudniły mi rogrywkę ale nie poddaje się. Czytający zobaczą w kolejnych odsłonachy jak poszło, bo jestem już kawałek dalej w sezonie ale dziś jeszcze nie rozpoczniemy zmagań w lidze. 

Wracamy do gry. Do rozegrania przed sezonem zostały nam trzy sparingi. Miłą informacją jest dla mnie fakt, że do zespołu na testy dołączył Robert Pires, co ciekawe wychowanek naszego klubu. Piłkarz 38 letni jednak mogący swym doświadczeniem wnieść jeszcze co nieco do naszego zespołu. Pytaniem jest tylko czy zdołamy zaspokoić jego żądania finansowe. Nie oszukujmy się po takiej karierze, za samo nazwisko trzeba zapłacić ale dla mnie musi być to cena proporcjonalna do tego co może wnieść do gry zespołu. 

Po rozmowie ze sztabem szkoleniowym doszliśmy do wniosku, że Pires to jedyna próba zatrudnienia piłkarza w tym okienku transferowym. Będziemy próbowali grać dostępnym składem a w przypadku kontuzji sięgniemy po młodych adeptów z naszej akademii. Zobaczymy jak sytuacja będzie wyglądała zimą. Mój kontrakt mimo, że dwuletni jest możliwy do rozwiązania w wypadku słabych wyników. Te trzy sparingi, które przed nami wykorzystamy do ogrania dwóch taktyk przygotowanych na ten sezon, jedna stricte defensywna licząca na szybkie kontry po długich podaniach, druga zbalansowana i dająca bynajmniej w zamyśle więcej szans na zdobycie bramki. W chwili obecnej widzę, że obie są użyteczne ale źle je dobieram chwilami. I troche brakuje mi piłkarzy mogących grać tą defensywną. Taktyka rezerwowa więc wypiera po kilku meczach wyjściówkę. O tym jednak później. 

Pierwsze z pozostałych trzech spotkań przed sezonem rozegramy w Szwajcarii z FC UGS Geneve. Rywal wydaje się być w naszym zasięgu i prawdę mówiąc mało o nim wiem, ale nie chciałem ingerować w sparingi przed sezonem. W następnym zamierzam zadbać by zrealizowane zostały moje wytyczne dotyczące obozu szkoleniowego i sparingów. Po raz kolejny rotuje składem by zobaczyć na ile stać wszystkich z moich piłkarzy i obciążyć ich w miarę równomiernie by każdy był gotowy od początku sezonu wnieść coś do zespołu. Niestety nie zagra jeszcze Pires, który to dopiero dołączył przed meczem do zespołu. Od pierwszych minut za to Malherbe w bramce, oraz Descotes, 17 latek, który mam nadzieję poradzi sobie w spotkaniu z takim przeciwnikiem. 

FC UGS Geneve – Stade De Reims
Skład: Malherbe – Glombard, Weber, Fofana, Signorino – Ghisolfi – Ramare – Descotes, Diego – Fauvergue, Toudic.

W pierwszej połowie nie obejrzeliśmy nawet jednej bramki, mimo naszej przewagi 7 strzałów przy jednym gospodarzy, plus przewaga w posiadaniu piłki. Na plus wyróżnia się właśnie Descotes, który nie boi się pojedynków jeden na jeden z rywalami, problemem jest jednak podanie po udanym dryblingu. Na druga połowę zamierzam przesunąć zawodników troszkę do przodu spróbować zaatakować jeszcze śmielej. W 48’ także ten młody talent w głównej roli, jego potężne uderzenie na rzut różny wybija jeden z obrońców. Descotes akcję tą przypłaca jednak kontuzją, i zastępuje go Fortes. Pierwszą bramkę oglądamy 4 minuty później. Jammi podaje do bramkarza ten jednak niefortunnie wybija piłkę pod nogi Fauvergue, który nie ma wyjścia jak wpakować piłkę obok bramkarza. Na pół godziny przed końcem spotkania na boisko wbiegają Ayite i Krychowiak zastępując Diego i Ghisolfiego. Po golu nie przestaliśmy atakować i raz po raz obijaliśmy bramkarza rywala. Najbliższy pokonania go był Fortes ale po pięknej dwójkowej akcji z Toudiciem jego strzał został obroniony. W 71’ Baruchet dał powody do radości swojej drużynie. Otrzymał piłkę na 35 metr i nie zastanawiając się huknął w kierunku bramki, piłka po drodze zahaczyła o plecy Webera i wpadła do bramki mijając zmylonego Malherbe. Ten strzał rozochocił piłkarza genewskiego klubu i jeszcze dwa razy próbował swoich sił w strzale z takiej odległości. Na szczęście niecelnie. Wynik do końca nie uległ zmianie i notujemy kolejny remis. Graczem meczu został Fauvergue aktywny, ale jeden gol to przy ilości sytuacji dość słaby wynik. Po meczu powiedziałem kilka słów ale nie zamierzałem opieprzać zespołu. Wolę spokojnie wyjaśnić im co było nie tak w ciągu następnych dni na zajęciach bez piłki. 
 

FC UGS Geneve – Stade de Reims 1-1 Fauvergue 52’, Baruchet 71’



Zaczął z nami trenować Robert i jestem zachwycony tym co potrafi zrobić z piłką jak ja podać, troszkę martwią mnie jego wyniki wydolnościowe ale jako zmiennik nadal mógłby sprawdzić się znakomicie. Wszystko jest teraz sprawą tego czy dogadamy się z nim co do kontraktu. Zaczęliśmy się też przygotowywać do kolejnego sparingu. Na ostatnie dwa mecze wracamy do siebie i pierwszych gościć będziemy piłkarzy z Saragossy. Nie ukrywam, że w tym sparingu wystawię skład, w chwili obecnej najlepszy i chciałbym uzyskać pozytywny wynik. Co z tego będzie zobaczymy za niecały tydzień. 

Na 3 dni przed meczem niemiła informacja, gdyż kontuzji doznał Ayite. Przerwa w grze potrwa od 4 do 6 tygodni, a więc opuści początek sezonu. Tego samego dnia wieczorem mogliśmy ogłosić, że kontrakt podpisał z nami Robert Pires. Do końca sezonu będzie on prezentował barwy klubu w którym rozpoczynał swa karierę. Wobec kontuzji Ayite cieszy mnie ta decyzja. Kontrakt jest troszkę wyższy niż oczekiwaliśmy, ale sprzedaż jednego z bramkarzy pozowliła na nowo załatać dziurę w budżecie płacowym. 

Nadszedł dzień spotkania. Piłkarze z Saragossy przyjechali w świetnych humorach i na pewno nie ułatwia nam zadania, po wygranych z Palermo i Udinesse będą chcieli i z  nami zwyciężyć. Piłkarzy jak Postiga, Romarić czy Obradovic zna każdy fan futbolu. Nie poddamy się jednak bez walki. Na boisku skład który na chwilę obecna uważam za najsilniejszy i będący w najlepszej formie. 

Stade de Reims – Real Zaragoza
Składy:

SdR: Agassa – Mandi, Tacalfred, Weber, Signorino – Krychowiak – Devaux – Fortes, Diego – Fauvergue, Ghilas
RZ: Franco – Roy, Goni, Pinter, Obradovic – Mateu, Movilla, Romarić –Babović – Aranda, Postiga


Zaczęliśmy mocno naciskając i takie było założenie,  w 3’ Diego uderzał głową po dośrodkowaniu Fortesa i tylko refleks Franco uratował Hiszpanów. Rywale mogli odgryźć się w 9’ kiedy Romarić posłał podanie między dwóch obrońców do Postigi ale ten uderzył wprost w bramkarza. Od tego momentu przewaga należała do Saragossy. Ponawiali ataki co chwilę, głównie za sprawą Romaricia, z którym nie dawali sobie rady moi pomocnicy. Do przerwy wynik nie zmienił się gdyż nieskuteczny był Postiga z Arandą, bądź dobrze bronił Agassa. Na druga połowę wyszliśmy zmotywowani i pełni pozytywnej energii, szybko ugasił ją jednak Babović. Wprowadzony w przerwie Litri minął dwóch naszych obrońców po czym posłał piłkę w pole karne, tam interweniował Tacalfred ale wybił piłkę pod nogi Babovicia, a ten pokonuje Agassę. W 60’ trzy zmiany, które mam nadzieję dadzą nam korzystniejszy wynik. Za bezproduktywnego Fauvergue, Toudic, za mającego żółtą kartkę Krychowiaka Ghisolfi, oraz za zmęczonego Fortesa Robert Pires. Zaczęlismy przeważać, Real cofnął się na własna połowę i czekał na kontry, my natomiast raz po raz próbowaliśmy zagrozić bramce Franco. Z daleka próbował Signorino, z bliska Diego. Niestety nie udało się a na dobicie nas w 89’ Devaux źle podaje piłkę przejmuje ja Chema i w sytuacji sam na sam pokonuje Agassę. Mecz kończy się bolesnym wynikiem 0:2. Po raz kolejny bramki tracimy nie po wypracowanych akcjach przeciwnika a po błędach indywidualnych i prezentach dla rywali. Plus znowu brak skuteczności 11 strzałów, w tym 3 celne z akcji po których powinny wpaść gole. 
 

Stade de Reims – Real Zaragoza 0-2 Babović 49’, Chema 89’


Tak okiem gracza, zachowanie ostatniego obrońcy i bramkarza było żałosne. Obrońca zamiast biec do obrońcy z piłką pobiegł w bok do drugiego zawodnika natomiast bramkarz robił przysiady  przesuwając się o centymetry, nie wiem jak to opisać ale jest to rzecz do poprawy w silniku. Sama strata bramki nie jest problemem ale zachowanie zawodników już tak

Przed nami już tylko jeden sparing i moje obawy są przed nim uzasadnione. Zanotowaliśmy trzy porażki i dwa remisy w dotychczasowych spotkaniach, to rywal myślę, z którym powinniśmy wygrać, lecz myślałem już tak kilka razy. To ostatni sprawdzian, po którym rozpocznie się Ligue 1. Dobrze byłoby poprawić swoje nastroje. W składzie tym razem bez wielkiej rewolucji. 

Stade de Reims – De Graafschap
Skład: Agassa – Glombard, Weber, Tacalfred, Souare – Krychowiak – Devaux – Fortes, Diego – Toudic, Fauvergue

Nasze nadzieje na zwycięstwo trwały do 20’ sekundy kiedy to strzałem znacznie zza pola karnego zostaje pokonany Agassa(zastanawiam się czy to zostanie poprawione, bo wkur**a niemiłosiernie). 8 minut później prowadzenie podwyższa ten sam zawodnik Nelis. Na spalonym zostaje złapany Fauvergue, obrońcy Graafschap szybko wykonują rzut wolny posyłając podanie przez całe boisko w moje pole karne, które wykańcza głową napastnik. Jesteśmy w bardzo trudnej sytuacji, postanawiam zaryzykować i przesuwam do przodu zarówno Krychowiaka jak i bocznych pomocników. O dziwo przynosi to efekt w 36’ Devaux pokonuje bramkarza gości strzałem w zamieszaniu w polu karnym i mamy bramkę kontaktową. Gdy zdawałoby się, że sędzia skończy połowę geniuszem błysnął Fortes, ogrywając dwóch rywali i wykładając piłkę do Toudicia, który wyrównuje stan meczu. Bramka do szatni, a już myślałem, że ten mecz oddamy jeszcze przed połową. W szatni widać było jak te dwie bramki podziałały na zespół, nie mogli się doczekać wyjścia na druga połowę. Pochwaliłem ich za comeback i prosiłem by byli skoncentrowani na początku drugiej połowy, by znów nie stracić głupiego gola. Niewiele brakło a to my cieszylibyśmy się z trzeciej bramki ale po kontrze Fauvergue uderza tuż obok lewego słupka. Niewykorzystane okazje lubią się mścić. W 54’ Van Potten mija zmęczonego Souare i dośrodkowuje na głowę Posta, który przy biernej postawie Webera zdobywa bramkę.  Historia z pierwszej części meczu mogła się powtórzyć, gdyż Van Putten po raz kolejny podawał tym razem do Parzyszka, który zdobył bramkę z pozycji spalonej i dostrzegł to sędzia. „Co się odwlecze to nie uciecze” – 75’ Signorino bezmyślnie fauluje Posta w polu karnym. Tak wybornej okazji rywale nie marnują i zdobywają czwartego gola. Takim wynikiem zakończył się mecz. Głównym winowajcą porażki jest Signorino, to on zawinił przy obu bramkach w drugiej połowie co po naszym „comebacku” podcięło skrzydła. Strasznie słaba postawa w presezonie sprawia, że z obawą patrzę na pierwszy mecz z jakże renomowanym rywalem jakim jest Olympique Marsylia. 

Stade de Reims – De Graafschap 2:4 Nelis 1’, 9’, Devaux 36’, Toudic 44’ Post 54’ Zuiderwijk 75’(k)


Kolejne złe wieści ze sztabu medycznego. Przez 4 tygodnie nie zagra Ca, a jeszcze dłużej choć nie wiadomo ile dokładnie Devaux. Możemy zacząć mieć problemy z ustawieniem zespołu. Pocieszam się jedynie tym, że Marsylia będzie po meczu w PE. Może ich zmęczenie przebije nasze braki w składzie. Przed meczem musiałem poużerać się z dziennikarzami, jako że nie lubię wysyłać asystenta na konferencję. Przed samym meczem chodziłem strasznie podminowany, starałem się nie pokazać tego zawodnikom ale bałem się blamażu. Owszem możemy przegrać z OM ale po dobrej grze a nie bez walki. 

Tak kończy się mój drugi wpis. Tym razem pisany już w Wordzie więc mam nadzieję nie będzie tylu literówek. Co do gry, ta w sparingach nie zachwyca. FM i silnik też przyprawia mnie chwilami o mdłości i jestem bliski powrotu do kulek starych sprawdzonych. Za mną juz 5 kolejek, ale to nie dziś, nigdzie mi się nie śpieszy. i tak za długie notki pisze i połowa przegląda pobieżnie. Kolejny wpis jak zejdę z pierwszej strony. Co za dużo to nie zdrowo. 

FM REVOLUTION - OFICJALNA STRONA SERII FOOTBALL MANAGER W POLSCE
Największa polska społeczność Ponad 70 tysięcy zarejestrowanych użytkowników nie może się mylić!
Polska Liga Update Plik dodający do Football Managera opcję gry w niższych ligach polskich!
FM Revolution Cut-Out Megapack Największy, w pełni dostępny zestaw zdjęć piłkarzy do Football Managera.
Aktualizacje i dodatki Uaktualnienia, nowe grywalne kraje i inne nowości ze światowej sceny.
Talenty do Football Managera Znajdziesz u nas setki nazwisk wonderkidów. Sprawdź je wszystkie!
Polska baza danych - dyskusja Masz uwagi do jakości wykonania Ekstraklasy lub 1. ligi? Napisz tutaj!
Copyright © 2002-2019 by FM Revolution
[x]Informujemy, że ta strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z polityką plików cookies. W każdym czasie możesz określić w swojej przeglądarce warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies.